Nowy rok, nowy sezon, nowe plany, ale ogród jeszcze śpi, więc trzeba trochę poczekać z intensywnym działaniem. Pozostają do wykonania jedynie drobne prace pielęgnacyjne.

W ogrodzie zamknięta jest rytmiczność świata, jakiś wewnętrzny ład - harmonia człowieka i natury. Projektowanie ogrodów to sztuka porównywalna do malowania krajobrazów, z tą różnicą, że tworzymy najpierw wszystko w naszej wyobraźni, pozwalamy jej odkrywać nasz świat na nowo, a dopiero później pozwalamy sobie na rzeczywiste pociągnięcia pędzlem. Tylko od nas zależy, czy wyczarujemy zakątek w stylu angielskim, japońskim, wiejskim czy romantycznym.

Drzewa i krzewy ozdobne liściaste

Ciągle największym zagrożeniem są mróz i obfite opady śniegu. Kontrolujemy okrycie roślin i w razie potrzeby uzupełniamy je.

Jeśli chcemy łatwo i niedrogo rozmnożyć jaśminowiec, forsycję, ligustr lub wierzbę, czas przygotować ich sadzonki zdrewniałe. Ścinamy gałązki, owijamy je folią i wkładamy na dwa, trzy miesiące do lodówki (co kilka dni wietrzymy je, żeby nie zapleśniały). Gdy tylko ziemia rozmarznie, sadzonki potniemy na mniejsze kawałki i umieścimy w gruncie.

Gałązki niektórych krzewów (m.in. forsycji i migdałka) mocno się już przechłodziły i zaszły w nich procesy umożliwiające rozwinięcie się pąków kwiatowych, gdy tylko temperatura zacznie rosnąć. Można więc ścinać je do wazonów. Ustawione w jasnym i ciepłym pomieszczeniu po czterech tygodniach powinny zakwitnąć. W mojej okolicy rośnie wiele tarniny i ałyczy. Zaraz po Nowym Roku ścinam kilka gałązek do wazonu i co dwa tygodnie dokładam kilka nowych. W ten sposób przyspieszam pojawienie się wiosny w moim domu.

Iglaki

Sprawdzamy, czy odmiany kolumnowe nadal są dobrze zabezpieczone przed deformacją pod wpływem czap śniegu. Jeżeli sznurek lub siatka, którymi są owinięte, nadmiernie się poluzowały, związujemy je mocniej. Z odmian o szerokim pokroju w razie dużych opadów jak najszybciej strzepujemy śnieg.

Drzewa i krzewy owocowe

Bielimy wapnem grube pnie i konary, aby mniej się nagrzewały w słońcu. Zmniejszymy w ten sposób różnice między temperaturą tkanek roślinnych w dzień i w nocy. Zabieg chroni korę przed pękaniem i pojawianiem się ran zgorzelinowych. Najłatwiej przygotować roztwór do bielenia rozrabiając 2 kg wapna palonego w 10 l wody. Aby wapna nie zmywały deszcze, dobrze jest dodać do roztworu kleistą zawiesinę ugotowaną ze zwykłej mąki pszennej.

W pogodne dni dokładnie oglądamy pnie i konary, aby sprawdzić, czy nie ma na nich jaj szkodników. Gdyby się pojawiły, zmiatamy je szczotką do jakiegoś pojemnika i zakopujemy głęboko lub palimy.

Byliny

Jeżeli jesienią przygotowaliśmy doniczki z roślinami cebulowymi, możemy zacząć je pędzić, tzn. pobudzać do kwitnienia. Pojemniki przenosimy z ogrodu lub balkonu do domu. Początkowo mogą stać w ciemnym miejscu najlepiej w temperaturze 10-15o (gdy będą miały za ciepło, wytworzą niewykształcone, tzw. papierowate, kwiaty). Gdy wykiełkują i osiągną 10 cm wysokości, doniczki przenosimy w jasne miejsce o temperaturze 18-20o. W czasie kwitnienia rośliny znów powinny mieć nieco chłodniej, żeby za szybko nie przekwitły.

Kwiaty jednoroczne i dwuletnie

Nasiona zebrane samodzielnie mogą mieć różną siłę kiełkowania - zbyt młode nie będą kiełkowały. Nasiona kupowane w sklepie są już sprawdzone pod tym kątem. Warto przeprowadzić próbę, która pozwoli ocenić jakość zebranych przez nas nasion. W tym celu okrągłą liczbę nasion (np. 20) rozkładamy na wilgotnej bibule, a następnie przykrywamy folią i ustawiamy w ciepłym miejscu (o temperaturze około 20o). Po dwóch, trzech dniach dobre nasiona zaczną pękać i wypuszczać kiełki. Łatwo wtedy policzyć, jaki to procent całości. Próba kiełkowania pozwoli ocenić, ile roślin uzyskamy z przechowywanych nasion (i czy trzeba wybrać się na zakupy). Przy słabej sile kiełkowania (poniżej 50 proc.) trzeba będzie zagęścić siewy.

Trawnik

Na nowych posesjach, gdzie jeszcze nie założono ogrodu, warto przyjrzeć się, jak przebiegają dróżki wydeptywane przez domowników na śniegu. Zarys ścieżek nanosimy na plan ogrodu, a w terenie (zanim śnieg stopnieje) zaznaczamy je kołeczkami. Wiosną przy zakładaniu trawnika zaplanujemy w tych miejscach utwardzone nawierzchnie, żeby uniknąć wydeptywania trawy.

Oczko wodne

Jeśli mamy w zbiorniku ryby, pilnujemy, by powierzchnia wody nie zamarzła całkowicie. Skucie tafli lodem odcina zwierzętom dostęp tlenu i naraża je na śmierć. Dobrym sposobem zapobiegania zamarzaniu przerębla jest umieszczenie w nim brzęczyka poruszającego wodę. Można go kupić w sklepie akwarystycznym. Niestety, sprawdza się tylko przy niezbyt dużych mrozach. Gdy temperatura spada poniżej -10oC, lód z przerębli trzeba codziennie usuwać mechanicznie.

Kwiaty balkonowe i tarasowe

Wszystkie rośliny przechowywane w pomieszczeniach właśnie teraz najbardziej cierpią z powodu niedoboru światła. Nie służy to zwłaszcza okazom stojącym w zbyt ciepłych pomieszczeniach. Trzeba się liczyć z tym, że wypuszczą wiele długich, wiotkich i jasnych pędów. Pod koniec miesiąca warto je przyciąć, co pobudzi rośliny do rozkrzewienia się. Przyrosty, które rośliny wypuszczają po takim zabiegu, są już na ogół mocniejsze, a ich wzrostowi sprzyjają wydłużające się dni.

Kwiaty balkonowe wydelikacone brakiem światła i zbyt wysoką temperaturą w przechowalni łatwo padają łupem mszyc i przędziorków. Podczas zabiegów pielęgnacyjnych warto szczególnie starannie oglądać rośliny pod tym kątem. Jeśli zauważymy intruzów, najpierw myjemy rośliny pod silnym strumieniem wody w wannie lub umywalce, a następnie opryskujemy preparatem owadobójczym. Ja ze względu na bezpieczeństwo domowników używam najczęściej pałeczek owadobójczych wciskanych w podłoże, np. Tarcznik, Provado Combi Pin lub Pokon.

Projektowanie to sztuka

Zima to dobry czas na zaprojektowanie ogrodowej rabaty. Zaczynamy od oceny warunków w miejscu, gdzie chcemy posadzić rośliny. Uwzględniamy oświetlenie oraz wilgotność i żyzność gleby. Następnie wypisujemy rośliny odpowiednie do wybranego miejsca. Na liście powinny się znaleźć gatunki kwitnące o różnych porach roku oraz o zróżnicowanej wielkości i pokroju. W zestawieniu uwzględniamy krzewy, byliny i rośliny sezonowe. Na papierze w kratkę rysujemy plan rabaty w odpowiedniej skali. Rozmieszczamy wybrane rośliny tak, by niższe znalazły się na obrzeżach, a wyższe w środku. Staramy się je tak pomieszać, by w każdym miesiącu w kilku miejscach rabaty coś kwitło. Takie planowanie to żmudna praca i zajmie nam na pewno kilka wieczorów, ale satysfakcja murowana.

Źródło: Ogrody